• Wpisów:5
  • Średnio co: 336 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin:1 067 / 2018 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
4.Stałam jak wryta i nie odwzajemniłam tego. Zaczął iść. Krzyknęłam „czekaj”.
-O co chodzi ? – odwrócił się
Podbiegłam pocałowałam go w policzek przytuliłam i powiedziałam : „Teraz możesz iść, do zobaczenia”. Uśmiechnął się i odszedł. Weszłam do domu. Mama z Olą nie wróciły. Poszłam do siebie do pokoju, położyłam się i zasnęłam obudziłam w nocy. Przebrałam się w piżamę i w telefonie weszłam na face. Tam czekało zaproszenie od niego. Zaakceptowałam i poszłam spać. Około 40 dostałam smsa „Nie mogę spać, bo myślę o Tobie i o tym jaka jesteś cudowna, przepraszam za to jeżeli Cię obudziłem”.
Perspektywa Natalii :
-Co za dzień ! Doczekałaś się w końcu. Spotykasz się dziś z nim? –zapytałam
- Umówiłam się z nim na 16, ma przyjść po mnie.- Paula
- Która jest godzina ? – Przypomniało mi się, że na 140 mam iść do Zayana
- Jest 13.45,a Ty masz na dziś jakieś plany ? Jak nie to może zostaniesz u nas na noc ? – Paula
- O matko mam tylko 15 minut, wiesz co umówiłam się z Zayanem na 140.Po spotkaniu zadzwoń do mnie i ja Ci powiem czy przyjdę czy nie, dobra ? – zapytałam
- Dobra, to ty idź a ja się prześpię do 15.30 -wytrzeźwieje- zaśmiała się – Paula
Wyszłam z basenu i poszłam do pokoju Oli powiedzieć, że idę. Zapukałam do drzwi i weszłam. Ola siedziała na kolanach i Louisem i oglądali film.
Ja lecę do Zayana bo się z nim umówiłam, na razie wam – złapałam za klamkę i otworzyłam drzwi żeby wyjść.
Dobra leć, na razie. Jak coś to wpadnij jeszcze. –Powiedziała Ola
Droga minęła mi zwyczajnie. Zdążyłam. Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. Otworzył Zayan przywitał mnie bardzo entuzjastycznie. Zdjęłam kurtkę i buty.
Chcesz coś do picia – zapytał
Nie, dzięki – odpowiedziałam cały czas zastanawiając się o co mu chodzi.
Pomyślałam, że może ma dobry dzień. Zapytałam czy zostajemy w salonie czy idziemy do jego pokoju.
Idź do mojego pokoju, a ja zaraz do Ciebie przyjdę.- oznajmił
Idąc powoli do pokoju usłyszałam jak odebrał telefon i powiedział „Louis, nie mogę teraz gadać. Właśnie przyszła, na razie ” Wbiegłam pospiesznie po schodach, wpadłam do pokoju, usiadłam na kanapie i udawałam, że nic nie słyszałam. Zastanawiałam się o co chodzi. Wszedł do pokoju, usiadł obok mnie przytulił i zapytał co dziś robiłam. Opowiedziałam mu historie Pauli, że u nich byłam itd. i, że zaprosiły mnie na noc.
No to Paula ma fajnie, i co idziesz do nich na noc ? – Zayan
 

 
3. Zgadza się – wykrztusiłam
Miałabyś ochotę się ze mną przejść ? – Harry
Tak- Nie wierzyłam, że to dzieje się naprawdę
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, między innymi też o Taylor. Już z nią nie jest, byli razem miesiąc, uznał, że to strata czasu i się rozstali. Ogromnie się ucieszyłam, ale nie dawałam po sobie poznać.
Oprócz dzisiejszego dnia, kojarzyłaś mnie przedtem ? – Harry
Doskonale wiem kim jesteś- odpowiedziałam. Szaleje za Tobą od miesięcy –pomyślałam
No to nie musze się przedstawiać – próbował rozluźnić sytuacje żartując
Napisałam do mamy, że do domu nie wracam z nimi. Mama się zgodziła, ale kazała wrócić przed 180.Zobaczyłam na zegarek, była 17.15. Ale ten czas zleciał z nim. Nie chciałam wracać, bo wspaniale mi się z nim rozmawiało, ale nie chciałam podpaść mamie.
Wiesz co, mama prosiła żebym wróciła na 180 do domu, a mam spory kawałek do domu. Niestety musze już iść. – strasznie było mi źle, że musze go zostawić
Jeżeli się zgodzisz, odprowadzę Cię.
Nie mam nic przeciwko – uśmiechnęłam się
Przed drogą usiedliśmy na ławce. Siedzieliśmy przez 15 minut. On zaczął się denerwować, nie wiedziałam o co chodzi, myślałam, że to ja coś powiedziałam i przez to tez zaczęłam się denerwować.
Jeżeli nie chce się spóźnić to musimy już iść. – nie wiedziałam czy nadal chce mnie odprowadzić
Czekaj, zaraz pójdziemy tylko odpowiedz mi na pytanie czy jeszcze się spotkamy bo bardzo mi na tym zależy – zapytał łapiąc mnie za dłonie
Koniecznie – odpowiedziałam patrząc mu głęboko w oczy.Przytulił mnie i szepnął do ucha „jesteś wspaniała”. Ogromnie mnie to zaskoczyło, zarumieniłam się.Zaczęliśmy iść, droga minęła błyskawicznie. Nawet nie wiedziałam kiedy tak szybko doszliśmy do domu.
To już tu – powiedziałam
Nie chce być namolny ale czy jutro coś robisz? – niepewność w jego głosie przeważała .
Nie mam planów - powiedziałam
- Dałabyś mi swój numer ?
- Tak proszę : 666564***
Dziękuje piękna, do zobaczenia. – powiedział i przytulił mnie
 

 
2. Wyszłam z pokoju, wzięłam klucze i na skarpetkach wyszłam przed dom, usiadłam na ławce i pospiesznie założyłam rolki. Włożyłam słuchawki i wyjechałam z podwórza. W niecałe 15 minut byłam już u Oli i Pauli. Zanim otworzyły mi bramę zdążyłam zmienić rolki na trampki. Co dziwniejsze minęło 5 minut, a nikt nie otwierał. Zadzwoniłam do Pauli, potem do Oli. Żadna nie odbierała. Trudno, narobię sobie wstydu i przejdę przez płot-pomyślałam. Ludzie nie zadzwonią na policję bo dobrze mnie kojarzą, pies nie pogryzie, bo doskonale mnie zna. Przeskoczyłam na drugą stronę, i podeszłam do drzwi, zadzwoniłam dzwonkiem. Nikt nie odpowiadał. Złapałam za klamkę, drzwi były otwarte, co się nigdy nie zdarza. Trochę mnie to przeraziło. Weszłam do domu niepewnie i zawołałam „Już jestem”. Żadnego odzewu. Bałam się coraz bardziej. Zajrzałam do salonu, nikogo w nim nie było w kuchni tak samo, z okna było widać, że na podwórku siedzi mama dziewczyn. Odetchnęłam. Przywitałam się i zapytałam gdzie mogę znaleźć dziewczyny. Powiedziała, że około 10 minut temu przyszedł do Oli Louis , zawołali Paulę i w trójkę zeszli na dół.Pewnie siedzą na basenie – powiedziała.
Podziękowałam, cofnęłam się zdjąć buty i zeszłam na dół. Głośna muzyka mnie prowadziła. Weszłam na basen.
Czekaliśmy na Ciebie, szybko Ci poszło dotarcie – powiedziała zarumieniona Ola
Byłabym szybciej, gdybym nie musiała przechodzić przez płot. – odpowiedziałam trochę oburzona
Przywitałam się ze wszystkimi, a do Pauli po cichu powiedziałam „widziałam”. Uśmiechnęła się i zapytała czy chce piwo. Niezwykle się zdziwiłam bo one nigdy nie piją w domu nawet jeżeli mamy nie ma, ale przecież mama była na górze i mogła w każdej chwili przyjść. Louis co prawda pił ale mógł bo miał 19 lat i pani Asia pozwalała ich dorosłym kolegom pić w niedużych ilościach. Coś się zmieniło?
Możecie ? – zapytałam
Mama dziś wyjątkowo pozwoliła, świętujemy.- Ola
Ja nadal nie wiem co świętujemy- oznajmij nie poinformowany Louis.Żadna z nas nie planowała mu powiedzieć. Ola poszła z Louisem do pokoju. Zostałam z Paulą.
Opowiadaj- w moim głosie było podekscytowanie
A więc słuchaj.
Perspektywa Paulii :
Wczoraj pojechałam z mamą i Olą do galerii, ze względu, że źle się czułam pochodziłam trochę z nimi po sklepach a potem usiadłam na ławce przed galerią. Nudziło mi się więc zaczęłam słuchać muzyki na słuchawkach. Zauważyłam grupę chłopaków, odruchowo zdjęłam słuchawki, między nimi był Harry, nie zwrócił na mnie uwagi, patrzyłam ukradkiem. Zasmuciłam się, chciałam jechać już do domu, ale nie chciałam psuć dnia mamie i Oli. Założyłam znowu słuchawki, i patrzyłam w ziemie. Nagle ktoś koło mnie usiadł, zdjęłam błyskawicznie słuchawki, ale bałam się spojrzeć kto siedzi obok. W końcu spojrzałam, to był Harry powiedział „cześć, mogę się przysiąść?” odpowiedziałam spokojnie, że może ale w duchu krzyczałam z niedowierzania.
Paula:
Ty jesteś Paula, tak ? - zapytał Harry
 

 
1.Perspektywa Natalii :
Obudziłam się chwile przed południem. Nie wstałam, leżałam jeszcze około 40 minut. Nie czułam potrzeby żeby wstać. Dziś nie musiałam nic robić, wszystko ogarnęłam wczoraj. Próbowałam zmusić się do zaśnięcia, ale słońce przebijające się przez rolety nie pozwalało mi. Związałam włosy, odsłoniłam rolety, skręciłam grzejnik, uchyliłam okno i wyszłam z pokoju. Skierowałam się do kuchni. Napiłam się soku i zjadłam banana. Poszłam do garderoby i wzięłam leginsy, podkoszulek i bluzę. Starałam się przy tym nie hałasować. Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic i się ubrałam. Umyłam zęby, uczesałam włosy. Wróciłam do pokoju, pościeliłam łóżko. Włączyłam laptopa, weszłam na face. Przejrzałam główną tablice, nie było nic ciekawego poza „Paula XX jest teraz znajomą z Harrym XX ” to mnie ogromnie zaskoczyło. Dostałam widomość od Zayana : „przyjdź, do mnie”. Odpisałam mu, że będę o 140 bo mam jeszcze sprawę do załatwienia. Zadzwoniłam do Pauli co robi a ona, że nie może rozmawiać i lepiej byłoby gdybym przyszła. Założyłam wiatrówkę, spakowałam do plecaka trampki, i założyłam rolki. Weszłam do sypialni Izy i Sławka, nie spali. Powiedziałam, że mam sprawę do załatwienia na mieście a potem się umówiłam. Sławek powiedział, że mam przyjść o 150 do klubokawiarni na obiad. Odpowiedziałam „postaram się”.
 

 
Natalia : Dziewczyna Zayana

Paula : Zakochana w Harrym,spokojna,urocza i miła.

Ola : Zauroczona Niallem.Przeciwieństwo swojej siostry Pauli,prócz tego - urocza.

Amelia : Nieustatkowana w miłości za to bardzo poukładana,grzeczna, porządna.

Zayan : Chłopak Natalii,nieprzewidywalny,słodki.

Harry : Uprzejmy romantyk.

Niall : Łamacz serc,podrywacz.Niezwykle uroczy.

Louis : Miły,ciekawy i nieokrzesany podczas kłótni.